InPost wybiera pierwszych sprzedawców – nowa platforma i rok bez prowizji?
InPost wybiera pierwszych sprzedawców – nowa platforma i rok bez prowizji?
Od kilku miesięcy w branży e-commerce coraz głośniej mówi się o tym, że InPost nie chce być już tylko firmą „od paczkomatów”. W wywiadach, komentarzach medialnych i analizach rynku powtarza się jeden motyw: nadchodzi nowa platforma sprzedażowa oparta na sztucznej inteligencji.
Co to oznacza w praktyce? I czy naprawdę wybrani sprzedawcy mają dostać rok bez prowizji?
Co wiemy z mediów
Rafał Brzoska w kilku wywiadach mocno podkreśla, że tradycyjne marketplace’y się starzeją, a przyszłość należy do rozwiązań opartych na AI – takich, które nie wymagają od klienta przeklikiwania się przez dziesiątki podstron. Zamiast listy ofert ma się pojawić inteligentny doradca, który sam dobierze produkty i sklepy do potrzeb użytkownika.
Brzmi jak science-fiction? Niekoniecznie. W podobnym kierunku idą już globalni giganci, a InPost – jako lider logistyki w Polsce – ma dane, zasięg i markę, żeby spróbować takiego modelu.
InPost sam wybiera pierwszych sprzedawców
Najważniejsza informacja z perspektywy sprzedawców jest taka, że na razie nie ma mowy o otwartej rejestracji. InPost sam zaprasza pierwszych partnerów do pilotażu – to sklepy, które już teraz mają duży wolumen wysyłek, ogarniętą logistykę i dobrą jakość obsługi.
Jeżeli więc prowadzisz firmę i myślisz: „Gdzie mogę się zgłosić, żeby sprzedawać na platformie InPost?”, odpowiedź brzmi: na razie nigdzie. Projekt jest w fazie zamkniętych testów.
Brak oficjalnego komunikatu i… rok bez prowizji?
Druga ważna rzecz: InPost nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu ogłaszającego start nowej platformy w wersji publicznej. Nie ma potwierdzonej daty, nie ma cennika, nie ma szczegółowych zasad.
A jednak z rozmów z osobami, które miały kontakt z projektem, wynika coś bardzo interesującego: wybrani sprzedawcy mają przez pierwsze 12 miesięcy nie płacić prowizji od sprzedaży. Rok bez prowizji – brzmi świetnie, prawda?
Trzeba to jasno zaznaczyć: to informacje z rynku, a nie oficjalne stanowisko firmy. Ale dobrze pokazują kierunek: InPost chce przyciągnąć pierwszą falę sprzedawców bardzo atrakcyjnymi warunkami wejścia, a zarabiać głównie na logistyce i długofalowej współpracy.
Szansa, ale nie magia
Czy to oznacza, że nowa platforma InPostu automatycznie „rozwiąże” problemy wszystkich sprzedawców? Oczywiście nie.
Nawet jeśli przez rok nie płacisz prowizji, nadal masz:
-
koszt zakupu towaru,
-
koszt dostawy, pakowania, ewentualnych zwrotów,
-
koszt czasu swojego i zespołu,
-
koszt reklamy (Ads, kampanie, social media).
Jeśli nie wiesz dokładnie, na jakim narzucie pracujesz i ile faktycznie zarabiasz na pojedynczym zamówieniu, to nawet najlepsza platforma nie pomoże. Możesz po prostu szybciej generować stratę.
Zacznij od policzenia zysku
Dlatego zanim wejdziesz w jakikolwiek nowy kanał sprzedaży – czy to będzie przyszła platforma InPost, nowy marketplace czy kolejny sklep internetowy – warto zacząć od podstawowego pytania:
Na ilu ofertach tak naprawdę zarabiam, a na ilu dokładam?
Ręczne liczenie w Excelu szybko robi się męczące, szczególnie jeśli masz różne prowizje, różne formy dostawy, różne narzuty. Dlatego powstają narzędzia, które ten proces automatyzują.
Na przykład na alekalkulator.pl można przetestować narzędzie do monitoringu zysku: system zaczytuje zamówienia, uwzględnia prowizje, koszty dostawy i opłaty dodatkowe, a potem pokazuje, gdzie zarabiasz, a gdzie uciekają pieniądze.
Rok bez prowizji ma sens, jeśli liczby się zgadzają
Jeżeli informacje o roku bez prowizji się potwierdzą, nowa platforma InPostu może być jedną z najciekawszych okazji, jakie pojawiły się ostatnio w polskim e-commerce. To jednak nie zmienia faktu, że fundamentem zawsze są liczby.
Jeśli chcesz być gotowy na wejście w taki projekt, zacznij od uporządkowania narzutów i marż, policzenia wszystkich kosztów i sprawdzenia, które kategorie produktów są naprawdę warte rozwijania.
Na koniec: małe podsumowanie
-
InPost szykuje wejście w sprzedaż online oparte na AI.
-
Na razie dostęp mają tylko zaproszeni sprzedawcy – to zamknięty pilotaż.
-
Z rynku płyną sygnały o roku bez prowizji dla pierwszych partnerów.
-
To ogromna szansa, ale tylko dla tych, którzy znają swoje koszty i zyski.
Jeżeli chcesz przygotować się mądrze, warto wykorzystać ten czas na policzenie biznesu i uporządkowanie danych. Dzięki temu, gdy pojawi się oficjalny komunikat InPostu, nie będziesz zaczynać od zera, tylko wejdziesz na nową platformę z gotową strategią.
Nowa platforma InPost może stać się jednym z najważniejszych projektów w polskim e-commerce, dlatego warto już teraz przygotować swój biznes, policzyć zyski i śledzić kolejne informacje o starcie.
MS